Szkoda, że ciebie tu nie ma szkoda
jesień już wokół, pięknie kwitnie wrzos
w progu gniazda tkwię, myśląc o przemijaniu
łowię chytrze wszelki dźwięk i ziemisty
zapach wspomnień
opuściły gniazdo nasze ptaki,
lecą ku przeznaczeniu
na pustych miejscach wybuchła tęsknota
jakby ktoś pociągnął zawleczkę snu
na dłoniach pozostał puch
pejzaż jesienny pacykuję
niezdarnie w samotności
wybaczam sobie niezgrabność palców
tylko strach, co zamyka
klamrą usta przed krzykiem
rozmywa motyw miłości
brakuje światła
cień kładę na twarz,
srebrem zdobię włosy
liście pod stopami,
maluję w odcieniach ochry
tylko one nostalgicznie
coś o kochaniu
szeleszczą.






