Jakże pogodne, jakże radosne.
Nie zadowolę się gestem jednym,
chociaż mój język jest taki biedny,
by móc wyrazić słowa miłosne,
jakże pogodne, jakże radosne.
Nie zadowolę się jednym zdaniem,
chociaż zaręczam za jego trwanie,
bu udowodnić chwile miłosne,
jakże pogodne, jakże radosne.
Nie zadowolę się jednym gestem,
chociaż z natury oszczędny jestem,
by móc okazać czyny miłosne,
jakże pogodne, jakże radosne.
Nie zadowolę się, bo nie muszę,
chociaż tak bardzo pożądam wzruszeń,
byś łzy ujrzała wiary miłosnej,
jakże pogodne, jakże radosne.
Nie zadowolę się, bom już rady,
że tak wspaniałe miewam układy,
i wciąż odczuwam szczęście miłosne,
jakże pogodne, jakże radośnie...
czwartek, 22 stycznia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz