Wołasz mnie myślami…
biegnę do ciebie z wiatrem…
Pachnąca jesiennymi kwiatami.
Niosę w dłoniach dla ciebie
senne marzenie by ukoić tęsknotę,
pozostawić wspomnienie.
I już uśmiech rozjaśnia Twoją smutną twarz
znów słyszysz słowa,
które dobrze znasz.
Za oknem wszystko otulone
nocy cieniem, znów się cieszymy
tych chwil istnieniem.
Czasem jestem tylko promieniem
księżyca. a niekiedy gwiazdą
spośród tysiąca gwiazd.
Czasami, jestem zabłąkaną kroplą deszczu,
Która spływa po szybie w ten samotny czas.
Znów nocą, myślami wołasz
mnie do siebie, twoje myśli niespokojne
budzą mnie ze snu.
Ale serce z drugim sercem,
milcząc, wiedzą to,
co chcą powiedzieć i mówią to bez słów…..
niedziela, 18 stycznia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz