Kochaj mnie dopóki jestem
W jedno złączyłeś serc naszych bicie
Sprawiłeś, to jednym ciepłym gestem
Często, więc myślę o tym skrycie
Wiec kochaj mnie, kochaj dopóki jestem
Na firmamencie gwiazdy zapalałeś
Aby w ich świetle skąpać mnie całą
Szczęście tak ulotne podarowałeś
Darzyłeś pieszczotą moje ciało
Muśnięciem warg namiętność zbudziłeś
Dotykiem dłoni i traw szelestem
W przepaść pragnień rzuciłeś
Wiec kochaj mnie, kochaj dopóki jestem
A teraz chcesz, by cisza
Twój ślad zatarła
Robisz wszystko, by w sercu nic nie pozostało
By dusza moja w cierpieniu skonała, umarła
Serce kochane drugiemu sercu ból zadało
Nie odchodź w ten sposób, nie tak
Bo wiem, ze w sercu Twoim nadal jestem
Prześlij, niewielki jeden znak
I kochaj mnie mocno, kochaj dopóki jestem...
niedziela, 18 stycznia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz